wtorek, 16 lutego 2010

Ostatni dzień

Hej ludziki. Powoli kończy się moja erazmusowa przygoda.Przemyślenia i podsumowania pojawią się tu troszkę później. Na razie czuję się dziwnie. Muszę się też przed Wami usprawiedliwić, że ostatnio nie pisałam, gdyż niestety nie miałam czasu. Cały styczeń i połowę lutego wypełniły mi egzaminy...ech. Udało mi się wyskoczyć na weekend do Andaluzji, ale nie udało mi się zamieścić jeszcze zdjęć z tej wycieczki. No cóż. Musicie mi wybaczyć. Ze zmian różnorakich, to tydzień temu wyprowadziła się Karin, a za to wprowadziła się Jonna (Szwecja) i Libby (Wielka Brytania). Szkoda, że ich tu wcześniej nie było. Dobrze się nam tu przez ten tydzień żyło.

Od paru dni Murcja płacze. Dzisiaj płakała jeszcze bardziej. Ciekawe, czy będzie tęsknić.

Zaraz wracam do pakowania, gdyż mój plecak, który czai się tam w kącie, jest prawie tak duży jak ja. i to mnie trochę martwi...

Do usłyszenia z Polandii. Papa.

Swoją drogą jest to 50 wpis na tym blogu. Symbolicznie wyszło.


wtorek, 29 grudnia 2009

Święta, święta i znów w Murcji.

Hej ludziki. Jak Wam minęły święta? Mnie bardzo miło ;) Jak większość pewnie wie, tegoroczne Boże Narodzenie spędziłam na północy Hiszpanii razem z moją kuzynką. I strasznie się cieszę, że zdecydowałam się pojechać ;) Podróż trwała aż 11h, choć muszę powiedzieć, że jadąc do Logroño aż taki mi tak to nie dało w skórę, co wracając. Ale to inna bajka. Generalnie zwiedziłam to co w Logroño najlepsze i najważniejsze (czyli np. winnicę, gdyż region La Rioja,którego Logroño jest stolicą, jest słynny na całą Hiszpanię jak i Europę właśnie z produkcji win), a także odwiedziłam Pamplonę (stolicę regionu Navarra), gdzie odbywają się słynne Encierros, czyli gonitwa ludzi i byków. Oba te miasta leżą również na trasie słynnego Camino de Santiago, więc jeśli ktoś się wybiera na ten szlak to na pewno tu zawita ;)

I muszę Wam coś powiedzieć. Z takich moich obserwacji. Myślałam, że w Polsce na święta się dużo je. Myliłam się...

Tutaj podrzucam Wam kilka zdjęć ;)

Zakończę cytując napis z magnesu mojej kuzynki : "Życie jest zbyt krótkie, aby pić kiepskie wino." Przemyślcie to ;)

Ciao!

wtorek, 22 grudnia 2009

Wesołych Świąt, czyli...

... F E L I Z N A V I D A D ! ! ! :)

niedziela, 13 grudnia 2009

Madryt

No wiem, że już minął tydzień. No wiem wiem. Ale mam dla Was zdjęcia :) O tu (z podpisami! :P). Generalnie widziałam chyba wszystko, co można zobaczyć. Hi hi. A teraz szara rzeczywistość,czyli markjeting czeka. Snif snif.

czwartek, 26 listopada 2009

Takie tam.

No trochę mnie tu nie było. Spowodowane było to głównie niespodziewanie przedłużonym pobytem w Polandii. Ale nie narzekam ;) Teraz zaczyna się strasznie dużo roboty, ale skoro udało mi się zaliczyć DFDki to nie ma rzeczy niemożliwych :P Z rzeczy bardzo ważnych to...MAM INTERNET! :D No i tyle, wracam do nauki. Buzie.