wtorek, 5 maja 2009

Solicité, czyli veni vidi vici

Uff. Aplikowałam. Nie obyło się bez problemów, ale dzięki wskazówkom Gosi jakoś się udało toto wypełnić.

// dziękuję, dziękuję, dziękuję :)

Nadal nie dostałam maila potwierdzającego(sic!), ale założyli mi konto więc może nie jest tak źle...To teraz muszę zanieść papieruchy do dwz i...niech się dzieje wola nieba!

Ja tu jeszcze wrócę :>

1 komentarz:

  1. Bomba! Strasznie sie ciesze. No, to do przodu i przed siebie! Zeby podtrzymac tradycje przy zyciu - dalej trzymam kciuki. No i dalej pozdrawiam rzecz jasna.

    OdpowiedzUsuń