Znowu nie mam sieci. Zniknęła tak samo szybko jak się pojawiła. Tak więc teraz by móc coś napisać znowu muszę wystawiać lapa za okno i modlić się by złapało zasięg. Bosko. Do tego od wczoraj moja polska komórka wariuje i nie wysyła smsów (znaczy wysyła, ale nie dochodzą ;/) Tak więc jestem tu trochę odcięta od świata. Liczę, że wszystko się jakoś szybko rozwiąże, a na razie będę zabierać lapa na uczelnię i tam korzystać z sieci. Jeśli ktoś odczuwa dyskomfort to przepraszam, ale na prawdę nie jest to z mojej winy.
Pozdrawiam
sobota, 3 października 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz