piątek, 29 maja 2009

To się staje coraz bardziej realne...

...właśnie zarezerwowałam bilet do Alicante. Wybywamy (razem z Gosią M.) dnia 26 sierpnia o godz. 12:10 z warszawskiego Okęcia, by po 3 h40 dotrzeć do (mam nadzieję) słonecznej i gorącej Hiszpanii :o)

Miałyśmy farta, bo dzisiaj się okazało, że cena biletu spadła o 100 zł, więc płaciłyśmy 379 zł (bez opłat dodatkowych) zamiast 479 zł. Nice ;) I taka mała uwaga dla osób korzystających z rezerwacji on-line norwegiana; oni jakoś tak mało kart płatniczych akceptują, dlatego przed skorzystaniem upewnijcie się, że macie gdzieś pod ręką wypukłą kartę kredytową...

Kurczę, nadal nie wierzę, że to jest już takie realne i takie namacalne... Jejciu jejciu jej! xD

2 komentarze:

  1. Bomba! :) No to teraz jesteś już na drodze ze znakiem "Zakaz zawracania" oraz "Zakaz zatrzymywania się i postoju", a także "Nakaz jazdy prosto" dla pewności :>

    Cieszę się STRASZNIE :) Choć i ciut smutno, że wyjedziesz... ale wrócisz, więc patrz punkt pierwszy - Cieszę się STRASZNIE! :)


    M.

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja wykombinowałem 48-godzinne połączenie pociągami osobowymi. I jeśli do Ciebie zawitam - to właśnie tak :D

    OdpowiedzUsuń